11 And when they bring you unto the synagogues, and unto magistrates, and powers, take ye no thought how or what thing ye shall answer, or what ye shall say:
12 For the Holy Ghost shall teach you in the same hour what ye ought to say.
1 Na początku królowania Joakima, syna Jozjasza, króla Judy, doszło to słowo od Pana mówiące:
2Tak mówi Pan: Stań na dziedzińcu domu Pana i mów do wszystkich miast Judy, do tych, którzy przychodzą oddać pokłon w domu Pana, wszystkie słowa, które nakazuję ci mówić do nich; nie ujmuj ani słowa.
3Może usłuchają i odwrócą się, każdy od swojej złej drogi, abym żałował nieszczęścia, które zamierzałem im uczynić z powodu zła ich uczynków.
4I powiesz im: Tak mówi Pan: Jeśli mnie nie usłuchacie, by postępować według mojego prawa, które wam przedłożyłem;
5By słuchać słów moich sług, proroków, których posłałem do was, z wczesnym wstawaniem i przesłaniem, a przecież nie usłuchaliście;
6Wtedy postąpię z tym domem tak jak z Szilo, a to miasto uczynię przekleństwem dla wszystkich narodów ziemi.
7A kapłani i prorocy oraz cały lud słyszeli Jeremiasza mówiącego te słowa w domu Pana.
8A gdy Jeremiasz skończył mówić wszystko, co Pan mu nakazał powiedzieć całemu ludowi, pojmali go ci kapłani i prorocy oraz cały lud, mówiąc: Musisz umrzeć.
9Czemu prorokowałeś w imię Pana, głosząc: Z tym domem stanie się jak z Szilo, a to miasto tak spustoszeje, że nie będzie w nim mieszkańca? I zgromadził się cały lud przeciwko Jeremiaszowi w domu Pana.
10Gdy książęta Judy usłyszeli te rzeczy, przyszli z domu królewskiego do domu Pana i zasiedli u wejścia nowej bramy Pana.
11Wtedy kapłani i prorocy powiedzieli do książąt i do całego ludu: Ten człowiek zasługuje na śmierć, bo prorokował przeciwko temu miastu, jak to słyszeliście na własne uszy.
12Jeremiasz zaś odezwał się do wszystkich książąt i do całego ludu, mówiąc: Pan mnie posłał, abym prorokował przeciw temu domowi i przeciw temu miastu to wszystko, co słyszeliście.
13Dlatego teraz poprawcie swoje drogi i swoje uczynki i usłuchajcie głosu Pana, swego Boga, a pożałuje Pan tego nieszczęścia, jakie zapowiedział przeciwko wam.
14Co do mnie, ja jestem w waszych rękach, czyńcie ze mną to, co dobre i sprawiedliwe w waszych oczach.
15Wiedzcie jednak na pewno – jeśli mnie zabijecie, ściągniecie krew niewinną na siebie, na to miasto i na jego mieszkańców. Naprawdę bowiem Pan posłał mnie do was, abym mówił te wszystkie słowa do waszych uszu.
16Wtedy książęta i cały lud powiedzieli do kapłanów i do proroków: Ten człowiek nie zasługuje na śmierć, ponieważ przemawiał do nas w imię Pana, naszego Boga.
17Powstali też niektórzy ze starszych tej ziemi i powiedzieli do całego zgromadzenia ludu:
18Micheasz z Moreszet prorokował za dni Ezechiasza, króla Judy, i mówił do całego ludu Judy: Tak mówi Pan zastępów: Syjon będzie zaorany jak pole, Jerozolima stanie się rumowiskiem, a góra tego domu – jak zalesione wzgórze.
19Czy zabił go Ezechiasz, król Judy, i Juda? Czy nie ulękli się Pana i nie modlili się do Pana tak, że Pan żałował tego nieszczęścia, jakie zapowiedział przeciwko nim? Przecież ściągniemy na nasze dusze wielkie nieszczęście.
20Był także człowiek, który prorokował w imię Pana, Uriasz, syn Szemajasza, z Kiriat-Jearim. Prorokował on przeciwko temu miastu i przeciwko tej ziemi zgodnie ze wszystkimi słowami Jeremiasza.
21A gdy król Joakim, wszyscy jego wojownicy i wszyscy książęta usłyszeli jego słowa, król usiłował go zabić. Lecz gdy Uriasz o tym usłyszał, zląkł się, uciekł i przybył do Egiptu.
22Ale król Joakim posłał ludzi do Egiptu: Elnatana, syna Akbora, i innych razem z nim do Egiptu.
23Ci sprowadzili Uriasza z Egiptu i przyprowadzili go do króla Joakima, a ten zabił go mieczem i wrzucił jego zwłoki do grobów pospólstwa.
24Natomiast ręka Achikama, syna Szafana, była przy Jeremiaszu, aby nie został wydany w ręce ludu i nie został zabity.